with Brak komentarzy

Fotografia ślubna to ciągłe odkrywanie nieznanego…

Odkrywanie jest czynnością, która nieodłącznie towarzyszy nam przez całe nasze życie. Są sytuacje, gdy odkrywamy, czy też właściwie poznajemy siebie lub bliską nam osobę na nowo. Są również miejsca niby bliskie a jednak odległe i niby znajome lecz nie do końca poznane. Przez kilka lat pracy jako fotograf ślubny miałem okazję odwiedzić wiele nowych miejsc, lub takich, które chociaż już wcześniej widziałem to potrafiły oczarować mnie na nowo. To właśnie dzięki takim parom jak Kasia i Michał mam możliwość poznawać ukryte perełki, oazy spokoju i miejsca piękne, lecz z dala od utartych szlaków – Wasz mały świat. Właśnie to jest jedną z zalet jaką posiada fotografia ślubna.

Sesja narzeczeńska nad Jeziorem Solińskim

Spotkaliśmy się na kilka dni przed ich wielkim dniem. Na co dzień mieszkają w okolicach Warszawy, jednak w jedno z czerwcowych popołudni umówiliśmy się nad południowym brzegiem Jeziora Solińskiego. Właściwie tylko rzut beretem dzielił nas od domu rodzinnego Kasi. Z Michałem poznali się kilka lat wcześniej, jeszcze w czasie studiów w Rzeszowie. „Bieszczadzkie morze”, które większości osób kojarzy się wyłącznie z betonową zaporą i tłumem spacerowiczów zachwyciło spokojem. Miejsce wręcz idealne, aby się wyciszyć i nacieszyć otaczającą nas przyrodą. Nic dziwnego, że Kasia i Michał wybrali właśnie to miejsce na swoją sesję narzeczeńską. Tutaj mogli czuć się jak w domu. Sielska atmosfera udzieliła się również mi tworząc wręcz idealne warunki do pracy.  Podczas zdjęć nie mogło również zabraknąć wizyty w pachnącym latem lesie – tuż przy Małej Pętli Bieszczadzkiej. Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze nad jednym z kamienistych brzegów Solinki – górskiego potoku, tak charakterystycznego dla tej okolicy.

Dzisiaj dla odmiany zapraszam Was na historię, gdzie nie będzie welonu i białej sukni. Gdzie nie zobaczycie ani muszki ani eleganckiego garnituru. Będzie na luzie! Jednak nie braknie uczuć, które tak często towarzyszą nam przeglądając zdjęcia ślubne  – przyjaźni, czułości i delikatności. Poznajcie Kasię i Michała na kilka dni przed ich świętem. Kilka chwil przed celebrację miłości która połączyła właśnie tą parę.

Miejsce sesji narzeczeńskiej – Jezioro Solińskie i okolice
Marcin Ożóg – fotograf ślubny Rzeszów, Stalowa Wola, Lublin, Kielce