Odcienie natury

Skąpany w popołudniowym słońcu miejski zgiełk, przyprószony śniegiem górski szlak, czy też zachód słońca nad dziką plażą – to Wy zdecydujecie jaki charakter będzie miał Wasz plener ślubny.

Ostateczny wybór fotografa ślubnego jest najczęściej kolejną z decyzji podjętych podczas planowania Waszego wydarzenia. Dlatego już w momencie podpisywania umowy macie wstępny zarys tego dnia. Jednym z elementów zdjęć ślubnych, które już za jakiś czas otrzymacie jest sesja plenerowa. Tylko od Was zależy, gdzie spędzimy ten dodatkowy dzień. Nie warto, więc odkładać decyzji na ostatnią chwilę.

Zakładka „Plener” pozwoli Wam obejrzeć zdjęcia ślubne realizowane zarówno w kraju jak i za granicą. Nie braknie miejskiej architektury, oraz przyrody w odcieniach lata i jesieni. Niektóre z miejsc mogą wyglądać znajomo, inne zaś nie. Czasem ta sama sceneria, ale widziana z innej perspektywy może wydać się dla Was inspirująca. Pamiętajcie, że fotograf ślubny widzi otaczający Was świat w troszkę inny sposób. Właśnie to pozwala na uchwycenie tego co nie zawsze uchwytne.

Czas trwania samej sesji zdjęciowej zależy tylko od Was. Niejednokrotnie zdarzało mi się kończyć pracę przy ostatnich promieniach zachodzącego słońca a przed nami była jeszcze godzinna wędrówka w dół szlaku. Jednymi z najpiękniejszych słów jakie usłyszałem podczas zdjęć plenerowych były „Marcin, kończmy już”. Wiedziałem wtedy, że daliśmy z siebie wszystko…

Plener ślubny

Pamiętajcie, że organizując sesję ślubną innego dnia, nie tylko nie ogranicza nas czas, ale także miejsce. Nie ma pośpiechu, niepotrzebnego stresu. Nie pojawiają się obawy o zabrudzenie sukni ślubnej. Możecie skupić się tylko na sobie. Aby, zmienić charakter zdjęć, możemy odwiedzić więcej niż jedną lokalizację. Poznać na nowo bliskie Wam miejsca, lub odkryć te całkowicie nieznane.

Chociaż w tym wszystkim i tak najważniejsi jesteście Wy. Wasze emocje, uczucia i wyjątkowe chwilę, które już na zawsze pozostaną Waszą pamiątką. Do której będziecie wracać każdorazowo otwierając album ślubny. Przewracając stronę za stroną. Oglądając zdjęcie za zdjęciem, wspominając…