with Brak komentarzy
Fotograf ślubny Stalowa Wola

Ślub w drewnianym kościółku…

Jedną z pierwszych decyzji jakie na nas czekają w związku z planowaniem naszego ślubu jest wybór miejsca, gdzie będzie miała miejsce ceremonia zaślubin. Dość powszechne wśród par powoli stają się wykonane z drewna niewielkie obiekty sakralne. W przeciwieństwie do dużych świątyń nie dość, że nie przytłaczają swoim rozmiarem to pozwalają również na pełne wypełnienie. Otoczeni rodziną i przyjaciółmi jeszcze lepiej odczujemy tworzącą się wokół atmosferę bliskości. Wnętrza takich niewielkich kościołów bardzo często pokryte są pięknymi zdobieniami i posiadają unikalny wystrój, co dodatkowo powoduje, że fotografia ślubna z takiej uroczystości staje się niepowtarzalna i klimatyczna.

Właśnie w takim niesamowitym drewnianym kościółku Natalia i Tomek poszli za głosem serca i powiedzieli sobie sakramentalne TAK. Ceremonia odbyła się w Krzeszowie – położonej 30 km na południe od Stalowej Woli rodzinnej miejscowości Pani Młodej. Również tam w domu rodzinnym odbyły się przygotowania ślubne narzeczonych. W spokojnej atmosferze w otoczeniu najbliższych. Wszystko zaplanowane tak by uniknąć niepotrzebnego pośpiechu zaś skupić się na tym co w tym dniu najważniejsze – miłości, czułości i radości z powodu nadchodzących wydarzeń. I takie również są te zdjęcia ślubne, które możecie poniżej zobaczyć. To właśnie dzięki nim będziecie mogli lepiej poczuć magię tego dnia.

Wesele czas zacząć!

Po wielu uściskach połączonych z życzeniami i gratulacjami przenieśliśmy się do urokliwego Ulanowa, gdzie w położonym tuż nad brzegiem rzeki hotelu rozpoczęła się zabawa weselna. Pierwszy toast połączony z pierwszym publicznym pocałunkiem nowożeńców, oraz ich pierwszy taniec, a później… śmiech i dobra zabawa przeplatana z degustacją miejscowych przysmaków – jednym słowem celebracja. Na zewnątrz zaś toczyły się niekończące rozmowy, którym sprzyjała wciąż jeszcze letnia aura. I tak bez końca, praktycznie do samego rana.

Plener ślubny w okolicach Rzeszowa

Na sesji ślubnej spotkaliśmy się niedługo później w okolicach Rzeszowa. W porannym słońcu szukaliśmy miejsc, gdzie uda nam się uchwycić pierwsze symptomy zapowiadające nadejście jesieni. Czy się nam udało? Sprawdźcie sami. Moim zdaniem tak!

Było naturalnie, szczerze i romantycznie. Wesoło, ale z uczuciem. Poniżej prezentuję Wam opowieść o Natalii i Tomku, o miłości, która ich połączyła oraz o wydarzeniach jednego z najważniejszych dni ich życia. Całość na 85 zdjęciach ślubnych. Zapraszam!

Marcin Ożóg – fotograf ślubny Stalowa Wola, Rzeszów

Napisz komentarz