with Brak komentarzy
Plener ślubny Rzeszów

Jesienna fotografia ślubna

Kilka kresek powyżej zera, pochmurne listopadowe niebo oraz lekki wiatr powodujący, że odczuwalna temperatura jest jeszcze niższa. Warunki niezbyt zachęcające do wychodzenia z domu. Z drugiej strony to praktycznie ostatnia szansa na złapanie odcieni jesieni, które powodują, że zdjęcia ślubne nabierają niezwykłej kolorystyki. Puste, brukowane uliczki Rzeszowa w taką pogodę również dają dużo swobody, którą na pewno wykorzysta każdy fotograf ślubny. I ta wszechogarniająca cisza przerywana jedynie szelestem spadających żółtych bądź pomarańczowych liści, które pięknie wypełniają kadr zdjęcia. Połączenie natury z historycznymi elementami rzeszowskiego starego miasta dopełniona ciepłem i miłością bijącą od naszych głównych bohaterów – Weroniki i Aleksandra – kompozycja wręcz idealna.

Historia międzynarodowej miłości

Jeszcze tydzień temu o tej godzinie trwały gorączkowe przygotowania. Wówczas pogoda też nas nie rozpieszczała. Na szczęście wtedy również obyło się bez kropli deszczu. Weronikę spotkałem w jej domu rodzinnym. To tutaj, wśród najbliższych spędziła ostatnie chwile przed przyjazdem Sashy. Bez stresu, bez pośpiechu, w luźnej i wesołej atmosferze. Tutaj też miało miejsce wzruszające błogosławieństwo rodziców.

Ceremonia ślubna odbyła się w wybudowanym na początku ubiegłego stulecia Sanktuarium Matki Bożej Głogowskiej w Głogowie Małopolskim. Jednym z celebransów uroczystości był brat Aleksandra, który jest zakonnikiem. Świątynia wypełniona była rodziną i przyjaciółmi. Właśnie w otoczeniu najbliższych narzeczeni wypowiedzieli jedne z najważniejszych słów w swoim życiu. Połączyła ich bezgraniczna miłość i oddanie. Tego popołudnia pełni uśmiechu zostali nową rodziną – Mężem i Żoną. Zaś po wielu uściskach, gratulacjach i pocałunkach przyszedł czas na zabawę.

Wesele otworzył efektowny pierwszy taniec Pary Młodej, a później to już poleciało. Zabawa na parkiecie przeplatała się z rozmowami przy stołach. Nie brakło regionalnych, podkarpackich przysmaków oraz tortu połączonego z ogromną ilością przepysznych babeczek. Z resztą przekonajcie się sami. Poniżej fotografia ślubna przedstawiająca historię międzynarodowej miłości Weroniki i Sashy – całość w blisko stu ujęciach przepełnionych pasją, radością i uśmiechem.

Wesele – Hotel Dworek w Kolbuszowej
Plener ślubny – Rzeszów i okolice
Fotograf ślubny – Marcin Ożóg

Plener ślubny Rzeszów - sesja w lesie
Plener ślubny Rzeszów, Kraków, Lublin
Plener ślubny Rzeszów - Weronika i Aleksander
Sesja ślubna Rzeszów
Sesja ślubna Rzeszów, Kraków, Lublin
Sesja ślubna Rzeszów - Weronika i Aleksander
Sesja ślubna Rzeszów - plener w lesie
Zdjęcia ślubne Rzeszów - sesja plenerowa
Zdjęcia ślubne Rzeszów - plener Weroniki i Aleksandra
Zdjęcia ślubne Rzeszów, Kraków, Lublin
Zdjęcia ślubne Rzeszów - sesja w lesie
Zdjęcia ślubne Rzeszów - aleja pod Kasztanami
Zdjęcia ślubne Kraków - stare miasto
Zdjęcia ślubne Kraków - Weronika i Aleksander
Zdjęcia ślubne Lublin - sesja ślubne
Fotograf ślubny Rzeszów - sesja ślubna
Fotograf ślubny Rzeszów - zdjęcia w lesie
Fotograf ślubny Rzeszów, Lublin, Kraków

Napisz komentarz